Ryszard Krynicki podczas spotkania Lubelskie czytanie poetów. "Wierszem o
wierszu". Ośrodek "Brama Grodzka - Teatr NN" 11.10.2007/fot.M. Fedorowicz
Poeta, tłumacz, wydawca, mistyk. Jeden z najważniejszych twórców współczesnej poezji polskiej. W 1976 roku otrzymał Nagrodę Fundacji im. Kościelskich. Autor przekładów z języka niemieckiego - m.in. Bertolda Brechta, Gotfrieda Benna, Paula Celana, Reinera Kunze i Nelly Sachs. Poeta zaliczany do tzw. Pokolenia 68 (bądź Nowej Fali), czyli twórców
debiutujących w drugiej połowie lat 60., dla których pokoleniowym przeżyciem
stały się polityczne wydarzenia Marca '68 oraz Grudnia '70. We wczesnych latach
70. pracował w redakcji dwutygodnika "Student", pisma wokół którego w dużej
mierze formowała się generacja Nowej Fali. W roku 1975 został sygnatariuszem
"Memoriału 59", protestującego przeciwko projektowanym zmianom w Konstytucji
PRL, w wyniku czego w latach 1976-80 objęty był oficjalnym zakazem druku.
Członek opozycji, związany z działalnością podziemną. W 1988 założył Wydawnictwo a5, publikujące
przede wszystkim współczesną polską poezję, w tym także Wisławy Szymborskiej.
Większość życia spędził w Poznaniu, obecnie mieszka w
Krakowie.
Książki poetyckie:
Pęd pogoni, pęd ucieczki, Warszawa - Poznań, ZSP, 1968.
Akt urodzenia, Poznań, Wydawnictwo Poznańskie, 1969.
Organizm zbiorowy, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 1975.
Nasze życie rośnie. Wiersze, Paryż: Instytut Literacki, 1978.
Niewiele więcej. Wiersze z notatnika 78-79, Kraków, Krakowska Oficyna Studentów, 1981.
Jeżeli w jakimś kraju, b.m.w, 1982.
Ocalenie z nicości, Kraków, Świt, 1983.
Niepodlegli nicości (wybrane i poprawione wiersze i przekłady), Warszawa, NOWA, 1988.
Magnetyczny punkt. Wybrane wiersze i przekłady, Warszawa, Wydawnictwo CiS, 1996.
Kamień, szron, Kraków, Wydawnictwo a5, 2005.
WIERSZE
Miłorząb
Byt
pojedynczy, rozdwojony w sobie
posadziłem
miłorząb japoński
(na cześć
Goethego,
to jasne).
Nie
chciałbym, żeby żył samotnie.
Jednak by
się przekonać,
czy jest on
męski, czy żeński
musiałbym
przeżyć jeszcze
co
najmniej czterdzieści lat.
Nie zanosi
się na to.
Jeżeli
przeżyje mój wiersz,
dosadźcie
mu towarzysza,
dosadźcie
mu towarzyszkę
na resztę
życia.
U
miłorzębów
taka
drobna różnica wieku
nie ma
większego znaczenia.
Z
tomu: Kamień, szron
Godzina
szczytu (w tramwaju nr 8)
„...potem
księgowy spuścił mnie po brzytwie...”
„...sorrki,
nie kumam, o co tutaj biega...”
„...Jola
to zajebiście pokręcona laska...”
„Dziękuję,
postoję, jeszcze jestem na chodzie.”
Z
tomu: Kamień, szron
***
ty, która
wiesz, że to nie czas, lecz kłamstwa jedynie
miarą są
nieobecności,
ty właśnie
spróbuj mi uwierzyć,
iż jedyną
moją zdradą wobec ciebie byłaby miłość,
byłaby
miłość,
byłaby
miłość
bez
rozłąki
Z tomu: Akt
urodzenia